Dzisiejszego poranka zrobiłem małe rozeznanie aby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto już teraz poświęcić swój czas na zapoznanie się z tą nadchodzącą nową technologią internetową. A oto wynik mojej eksploracji i zdanie jakie sobie na jej podstawie wyrobiłem.
Czytaj dalej »
Może to śmiesznie zabrzmi, ale bardzo fajnie bawiłem się przy ostatnim kodowaniu szablonu z wykorzystaniem zaokrąglonych krawędzi dostępnych w CSS 3. Dzięki nim udało mi się znacznie ograniczyć wielkość elementów graficznych. W tym krótkim artykule przedstawię moje poczynania na przykładzie strony Wspolnyczas.pl – jest to moja witryna, jednak o niej samej napiszę innym razem.
Czytaj dalej »
Nigdy nie byłem przekonany do przeglądarki Mozilla Firefox, o wiele bardziej pasuje mi Opera – czytnik RSS, dodatkowe narzędzia i funkcje. Jednak popularnego Lisa najbardziej w moich oczach przekreśla generowane przez niego obciążenie i pamięć jaką zajmuje. Przy pracy z kilkoma programami skutecznie spowalnia komputer. Do tej pory pod jednym względem byłem zmuszony do częstego użytkowania tej przeglądarki – a była nią wtyczka Firebug.
Czytaj dalej »
Już od dłuższego czasu otrzymywałem od Was informacje o problemach z wyświetlaniem szablonów pod przeglądarką Internet Explorer 6.0. W końcu zmobilizowałem swoje siły, i przez ostatni tydzień w wolnych chwilach zmodyfikowałem wszystkie templatki nie tylko od strony kodu, ale również szaty graficznej. Największe jednak zmiany zaszły w samym kodzie (x)html i css, w niektórych przypadkach udało mi się odchudzić go nawet o połowę.
Czytaj dalej »
Ufam, że większość osób czytających ten wpis miało już styczność z kaskadowymi arkuszami stylów. Jak wiemy język ten powstał po to, aby oddzielić treść od kodu odpowiedzialnego za jego prezentację. Chciałbym przedstawić najciekawsze funkcje wprowadzone w trzeciej edycji tego języka. Paradoksalnie, przez kilka kolejnych lat nie będziemy mogli używać ich do tworzenia komercyjnych projektów dla klientów – nadal bardzo popularną przeglądarką jest niestety Internet Explorer. W czasie, gdy jego konkurenci co kilka miesięcy wypuszczają na rynek kolejne wersje swoich produktów, Microsoft średnio raz w roku dodaje do IE kilka funkcji zapożyczonych od konkurencji i szumnie prezentuje je światu. Im więcej projektów wykonuję, tym szybciej rośnie moja nienawiść do tej firmy. Ich bierność w sprawach standardów sieciowych nie mieści mi się w głowie.
Czytaj dalej »