Noworoczna chwila refleksji
Kilkanaście dni temu świętowaliśmy nadejście nowego roku, w tym czasie również tradycyjnie większość z nas sięgała wzrokiem wraz z życzeniami ku nadchodzącym miesiącom. W tym poście jednak chciałbym skupić się na minionych dwunastu miesiącach, w których to nie wszystko poszło tak jak to sobie założyłem.
Przede wszystkim osiągnięte przeze mnie wyniki w 2010 roku pozostawiają wiele do życzenia. Uświadomiłem sobie jak wiele błędów popełniłem. Duży udział w tej klęsce miała zapewne moja natura, która nie pozwala mi wytrwać długo przy jednym projekcie i ciągnie mnie wciąż ku nowemu. Zazwyczaj po świetnym z pozoru pomyśle następowała ochocza praca, projekt graficzny który zawsze jest świetnym wyzwaniem, trochę kodu MySQL i PHP którego tworzenie również sprawia mi sporo frajdy (takie dziwne hobby
, aż po zakończenie prac i… niechęć do żmudnego pozycjonowania, reklamy, tworzenia treści i rozwoju. W tym momencie następowało kolejne olśnienie, porzucenie wszystkiego i praca przy kolejnym pomyśle.
Błędne koło, które nie ma prawa powodzenia. Zapomniałem o podstawowej rzeczy: wytrwałej i ciągłej pracy przy każdej ze stron. Dlatego w tym roku postaram się pracować nad dotychczas stworzonymi stronami, a zaangażować się jedynie w niedawno odkrytą niezagospodarowaną jeszcze (i ciekawie rokującą moim zdaniem) niszę.
O swych strategiach, wykorzystywanych narzędziach i przemyśleniach nadal będę informował na powyższym blogu, oby tylko wystarczyło mi wytrwałości w dążeniu do celu!
Podobne artykuły:
Brak podobnych artykułów










My też mamy podobne przemyślenia, w 2010 dopiero zaczynaliśmy pracę nad stronami i cały czas widzimy ile jeszcze można zmienić na lepsze, ale myślę iż pomału w 2011 będziemy się rozwijać, byle tylko mieć zapał do pracy. Nasze motto to uczyć się od najlepszych. Pozdrowienia
Dokładnie najważniejszy jest zapał, ja nie stosuje metody obwiniania się za poprzedni rok i narzekania, że czegoś nie zrobiłem. Mam po prostu w świadomości fakt, że w tym roku trzeba pracować mocniej.